Noclegi dla lekarzy poszukiwane. Z obawy o bliskich nie chcą wracać po dyżurach do domu

Ani Kolleshi / unsplash.com
Fot. Ani Kolleshi / unsplash.com

Około 230 lekarzy i stomatologów z Pomorskiego i trzech powiatów województwa warmińsko-mazurskiego przestało przyjmować pacjentów. Zamknęli prywatne gabinety ze względu na epidemię koronawirusa i z obawy o zdrowie pacjentów, swoje i swoich bliskich. Problemem jest brak środków ochrony osobistej, które pozwoliłby im bezpiecznie leczyć. Część lekarzy, pracujących w szpitalach czy przychodniach, chce na czas epidemii wyprowadzić się z domów, by po dyżurze nie zarazić członków rodziny.

 

Okręgowa Izba Lekarska szuka miejsc noclegowych dla potrzebujących lekarzy. Chodzi głównie o miejsca w hotelach i pensjonatach.

 

Nocleg dla lekarza

Lekarze, którzy na co dzień leczą pacjentów na SOR-ach czy w gabinetach, boją się o zdrowie swoich bliskich. Choroba COVID-19 może nie dawać żadnych objawów, a jednocześnie może być groźna dla innych osób. – Część z nas ma w rodzinach obciążone dzieci czy mieszka ze starszymi rodzicami, którzy w kontakcie z wirusem są jeszcze bardziej osłabieni. A powikłania mogą doprowadzić nawet do śmierci. – mówi Dariusz Kutella, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku. – Każda sytuacja jest indywidulana i każdy indywidualnie musi ją ocenić. Jednak, aby pomóc lekarzom zadbać o zdrowie, szukamy miejsc, w których mogliby odpoczywać po dyżurach. Wiem, że część z nas chciałaby skorzystać z takich miejsc – wyjaśnia Kutella. Chodzi głównie o pensjonaty i hotele, w których czasowo mogliby przebywać lekarze.

 

Lekarze szukają maseczek i pomocy

W szpitalach oraz w prywatnych praktykach brakuje środków ochrony osobistej. Okręgowa Izba Lekarska postanowiła działać, by wesprzeć personel medyczny w tym trudnym czasie. – Z naszego budżetu przeznaczyliśmy 20 tys. zł na zakup maseczek i rękawic – mówi Dariusz Kutella. – Jednak to nadal za mało, ponieważ ceny drastycznie wzrosły. Jeszcze miesiąc temu pakiet maseczek kosztował 15 zł, teraz aż 400 zł! Dlatego uruchomiliśmy zbiórkę, by zabezpieczyć pracę lekarzy – zaznacza Kutella.

Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku chce kupić przede wszystkim maski chirurgiczne, maski FFP2 lub FFP-3, fartuchy barierowe, przyłbice oraz środki dezynfekcyjne. Obecnie zbiera pieniądze i informacje o potrzebach od podmiotów leczniczych z województwa pomorskiego oraz powiatów elbląskiego, pasłęckiego i braniewskiego (województwo warmińsko-mazurskie).

 

Aby udzielić pomocy, wystarczy wpłacić dowolną kwotę pieniędzy na konto Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku. Przelewy należy realizować z dopiskiem „Koronawirus". Numer konta izby: 69 1090 1102 0000 0000 1000 4314 (Santander Bank Polska S.A.).

 

Lekarze mogą też liczyć na wsparcie psychoterapeutów i psychologów w czasie epidemii. Skorzystać z bezpłatnych porad mogą pracownicy SOR, oddziałów szpitalnych, laboratoriów oraz aptek.

 

Kto pracuje, a kto nie?

Część gabinetów jest zamknięta. Natomiast listę działających praktyk lekarskich można sprawdzić na stronie internetowej Okręgowej Izby Lekarskiej. – To gabinety, które mają wypracowaną taką metodę leczenia i sterylizacji, że zapewniają bezpieczeństwo pacjentom – tłumaczy Dariusz Kutella. – Mogą skorzystać także z zapasów środków ochrony osobistej. A ponad wszystko mają już doświadczenie w leczeniu osób z chorobami zakaźnymi, jak na przykład żółtaczka typu B czy HIV. Te miejsca z naszej listy zadeklarowały gotowość przyjmowania pacjentów z rozpoznanym koronawirusem – informuje Kutella.

view szablon artykułu